Personal shopper - Ivona Napiorkovska
MÓJ STYL

SZACH I MAT

W szkole lubiłam zajęcia z geometrii. Przestrzeń figury, kształt. Grałam też w szachy. Są planszową grą strategiczną znaną na całym świecie, w każdej kulturze i cywilizacji. Nie ma kontynentu czy kraju, w którym ta gra nie byłaby znana. Zatem powrót do gry, czyli zagramy?

Szukam dla siebie czasem czegoś o prostych kształtach, ale wyrazistego. Kraty, paski, kropki. Lubię połączenia biało – czarnych wzorów na tkaninie. Kontrast wskazany dla typu zimowego. Uwaga, tylko chłodna zima o czarnych lub ciemnoblond chłodnych włosach (zdarza się) wygląda dobrze w tego typu wzorach. One podkreślają urodę pani zimy eksponując ją.

Przeszła mi chęć do mocnego rozjaśniania włosów, bo brakowało mi jakiegoś kontrastu właśnie i jestem w trakcie powrotu do chłodnego blondu. Taka jest moja natura.

Zawartość moich ubrań w mojej szafie jest bardzo zróżnicowana, ale łączy je to, że zawsze mam co z czym połączyć. Nigdy też nie powiedziałam, że nie mam co na siebie włożyć.

Lata 70.

Uwielbiam humorystyczne filmy z Louis de Funesem. Świetne komedie zrobione z polotem. Muzykę lat 70 tych. Okres w modzie. Śmiałe wzory i kolory. Buty na platformie. Mam jedną parę zrobioną z dobrej skóry i świetnie wyprofilowaną.

Geometrię można połączyć ze sobą w tej samej kolorystyce łącząc różne wzory. Paski z szachownicą lub odwrotnie Kolorowe zielone koła na bluzce i czerwone na spódnicy np. Minimalizm dodatków przy takich połączeniach jest bardzo wskazanym. Geometria zaś nadal mile widziana. Platformy nie są wymogiem, bo zakładając klasyczne szpilki lub baleriny uwspółcześnimy wygląd stylizacji a zatem dodamy jej nowego charakteru, bo tak naprawdę liczy się indywidualność. Zawsze.


z królami

zagramy?
biel i czerń

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.